strona główna
images/b_100_f.jpg

Drogi Ojcze Proboszczu. Drodzy Parafianie.
Pamiętając o Was w modlitwie chce skreślić tych kilka słów dzieląc się z Wami tym co dzieje się u nas w Ngaoundaye w Centralnej Republice Afryki.

W czwartek 16 grudnia 2021 roku w Ngaoundaye  osoby niewidome, podopieczni misji Sióstr Pasterzanek, miały swoje coroczne spotkanie adwentowe.  Był to czas wspólnej modlitwy, śpiewania pieśni adwentowych w języku sango "Ga Emmanuele (przyjdź Emmanuelu)" oraz słuchania konferencji. W tym roku Słowo Boże głosił ks. Wikary naszej parafii - ojciec Rodrique, kapucyn. Po konferencji był czas na dyskusję i wymianę doświadczeń oczekiwania na przyjście Pana.

Nasze spotkanie zakończyły życzenia Bożonarodzeniowe i małe prezenty. W tym roku każda z niewidomych osób otrzymała paczkę żywnościową, środki higieniczne i matę do spania. Ta ostatnia wzbudziła wśród naszych podopiecznych największą radość. Afrykańczykom taka mata służy do spania jak łóżko. To "posłanie" jest wielofunkcyjne: łatwo się przenosi, gdy jest zimno śpi się na niej w domu, gdy gorąco wynosi się do spania przed domem. Zawsze jest gdzie skłonić głowę do snu. Można też łatwo z nią podróżować.

Chce się podzielić pewnymi osiągnięciami naszych niewidomych w Ngaoundaye. Otóż dwa lata temu - by nie sprowadzać ryżu dla dzieci niedożywionych, z Kamerunu - zorganizowaliśmy dla naszych osób niewidomych szkolenie uprawy ryżu. Nie było to łatwe, ale się udało. W tym roku każda z kółek rolniczych (osoby niewidome są pogrupowane w zależności od miejsca zamieszkania na 9 grup rolniczych) zebrała po kilka worków ryżu. W sumie mamy ponad 500 kilogramów zebranego ryżu. W ten sposób nie muszę sprowadzać ryżu z Kamerunu dla dzieci niedożywionych, ale mogę zakupić go u moich niewidomych. Sami niewidomi mają poczucie sensu swej pracy, wysiłku. Mogą otrzymać pieniądze za swoją i ich rodzin pracę i mieć na zakup potrzebnych im rzeczy. Co więcej postawa niewidomych zachęciła innych widzących rolników tak, że też zaczęli uprawiać ryż i sprzedawać. Muszę powiedzieć że wyhodowany ryż jest dobrej jakości i smaczny. W Ngaoundaye nawet naprawiono maszynę do wyłuskiwania i czyszczenia nasion. Stała bezużyteczna i popsuta przez 10 lat. Uważamy zatem to za bardzo duży nasz sukces i myślę że możemy być dumni.

Zebrany ryż służy nie tylko dzieciom niedożywionym. W tym roku trzy razy w tygodniu zorganizowaliśmy obiad dla wszystkich uczniów naszej szkoły katolickiej. Podstawą posiłku jest ryż z różnymi dodatkami.

Wracając do formacji niewidomych chce powiedzieć, że w tym roku mieliśmy drugie szkolenie - uprawy soi. Soja to zboże  bardzo bogate pod względem odżywczym. Tutaj zbiory były troszkę mniejsze. Niemniej na tyle dobre, by każda rodzina osób niewidomych miała co jeść, poza maniokiem. Dotyczy to szczególnie dzieci, które potrzebują wartościowych pokarmów by mogły się prawidłowo rozwijać. Przypomnę że maniok jedyne daje poczucie sytości; nie ma żadnych wartości odżywczych, a nawet źle płukany zawiera arszenik. Jednak Afrykańczycy bardzo cenią sobie maniok, ponieważ po jego zjedzeniu nie czują głodu. A jest tak ciężko strawny i zapycha żołądek, że wystarcza na cały dzień, by czuć się sytym.

Niewidomi z Ngaoundaye oprócz uprawy roli od stycznia do marca będą prowadzić prace ogrodnicze. Swoje małe ogrody mają w pobliżu rzeki, by był łatwy dostęp do wody ponieważ teraz mamy porę suchą i nie pada ani jedna kropla deszczu. Zakupiliśmy już nasiona sałaty, pomidorów, cebuli i tutejszych warzyw (coś w rodzaju szpinaku). Do prowadzenia ogrodu zgłosiło się 47 chętnych osób niewidomych.

Prężnie też działa szkoła nauki brajla. Co raz więcej osób niewidomych jest chętnych do nauki, tak że w tym roku musieliśmy otworzyć dwie klasy i uczymy przed i po południu dwa razy w tygodniu. Przekłada się to już na konkretne efekty. Niewidomi podczas Eucharystii czytają metodą Brailla Słowo Boże w naszym parafialnym Kościele w Ngaoundaye.

Widzę jak z każdym rokiem nasi niewidomi nabierają chęci do pracy, mając konkretne jej owoce. A nawet swoją postawą zadziwiają i zachęcają innych.

Chcę podziękować wszystkim którzy nas wspierają. Bez waszej pomocy to piękne dzieło nie mogłoby się rozwijać.

Dziękuję Polskiej Fundacji Pomocy dla Afryki z Krakowa za pomoc w zakupie narzędzi ogrodniczych i nasion. Fundacji Humanitarnej Redemptoris Missio za pomoc w zorganizowaniu szkoły Brailla. Fundacji Maitri z Gdańska za pomoc finansową w zakupie szkolnych wyprawek i zapisania dzieci osób niewidomych do szkół. Fundacji Dzieci Afryki za wsparcie finansowe w budowie domów dla osób niewidomych. Dziękuję wszystkim osobom wrażliwych serc, które przez fundacje, lub indywidualnie, pomagają naszej misji Sióstr Pasterzanek w Ngaoundaye. Nosimy Was wszystkich w naszych sercach. Jesteście obecni w naszych modlitwach. Niech Dobry Bóg sam będzie nagrodą za dobroć Waszych serc i rąk.

Na czas zbliżających się Świąt Boże Narodzenie życzę, by był to czas wypełniony miłością i pokojem. Czas spotkania z Małym Bogiem, który przychodzi by dać nam swoją miłość i uwalniać od śmierci dając wieczne życie. Niech te Święta będą pozbawione lęku i dają nadzieję, że Bóg nas kocha, a Jego miłość i dobroć jest wieczna. Życzę pięknych rodzinnych spotkań ze śpiewem kolęd, łamaniem się opłatkiem i adorowaniem Świętej Rodziny w stajence. Składając te życzenia łączę się z Wami duchowo i ogarniam modlitwą.

W imieniu własnym i niewidomych z Ngaoundaye gorąco pozdrawiam - s. Eliza.