strona główna
images/b_synod.jpg

Spis treści

sobota - 4 grudnia
Wół Ferdynand. Za młodu kawał byka. Wróżono mu wielką i burzliwą karierę, ale on wolał spokojne życie. Pracowity.
Jego koledzy wybrali pracę w korporacji Arena Entertaiment. Liczyli na wielkie pieniądze. Ruszyli z kopyta i słuch po nich zaginął.
Ferdynand wybrał solidną pracę. Może nawet nieco nudną, ale niezastąpioną. Porządna firma - za to go się ceni.
Jest oazą spokoju i wytrwałości. Zawsze ma czas dla innych. W ogóle - ma czas.


piątek - 3 grudnia
Osioł Eustachy. Rezolutny, wesoły i dość uparty. Kiedyś gwiazda Hollywood. Zaczynał na Broadway'u jako muzykant z Bremy. Status gwiazdy przyniosła mu jednak drugoplanowa rola wiernego rumaka w serii filmów o przygodach zielonego ogra.
Po wielu latach życia w błysku fleszy postanowił usunąć się w cień. Zaprzyjaźnił się z Józefem z Nazaretu, który jako pierwszy zobaczył w nim prawdziwego osła, a nie  tylko celebrytę.
Z wdzięczności postanowił towarzyszyć Józefowi i jego Żonie w niepewnej wędrówce… Nie zdążyli jeszcze opuścić Nazaretu, a już zaczął pytać: „Daleko jeszcze?”


czwartek - 2 grudnia
Albert. Świat jest pełen bohaterów. Większość z nich nosi majtki na rajtuzach i peleryny.  I potrafią latać.
Albert też miał pomysły na życie, by stać się wielkim i znanym. Żołnierzem albo artystą. Jednak z czasem stwierdził, że bohaterów nie potrzebują bogaci i sławni bo oni sobie bezpieczeństwo i sławę mogą kupić. Bohaterów potrzebują ludzie biedni i bezbronni. Tacy,  którzy nie mają co dać w zamian. A któż jest biedniejszy od tych, którzy nawet własnego kąta nie mają? I kto jest bardziej bezbronny od dziecka?
Dlatego Albert poszedł do Betlejem, by dać Świętej Rodzinie chleb.  Innego dobra nie miał, ale sam przecież mawiał, że trzeba być dobrym jak chleb. I Jezus mu tego nie zapomniał, kiedy uczył ludzi Modlitwy Pańskiej.

 


środa - 1 grudnia
Kozy z pochyłego drzewa. Przez wiele lat robiły za kosiarki. Były wydajne (silnik o mocy jednej kozy mechanicznej), autonomiczne i ekologiczne. Działały w każdym terenie. Dziś ich rola ogranicza się do produkcji mleka o małej zawartości laktozy. Dorabiają jako żywe relikty dawnej świetności. Radzą sobie.
Na wyprawę zostały wypożyczone ze Skansenu Wsi Radomskiej.
Gryzą trawę, choć gdyby mogły, jadłyby owoce arganii.

 


wtorek - 30 listopada
Pastuszek Grogu. Jest na etacie kulturalno-oświatowego w Skansenie Wsi Radomskiej. Gdy był młodszy robił za Sierotkę Marysię, potem za Janka Muzykanta. Jako, że potrafi grać na fujarce, miał otrzymać stanowisko Szczurołapa.
W skansenie dba też o kozy. Od dawna planował zabrać je do Pacanowa, ale nie wyszło.
Na wyprawę do Betlejem zgłosił się na ochotnika. Ma nadzieję, że uda mu się tam wybrać, jaką ścieżką iść przez życie.


poniedziałek - 29 listopada
Gęsiareczka Halinka.
Pracowała w gospodarstwie swoich rodziców. Obowiązki gospodarcze były dla niej nudnym i przykrym zajęciem. Uciekała więc do miasta, by spotkać się z koleżankami w klubie lub kinie.
Uwielbiała chodzić do wiejskiej tancbudy. To tam poznała pastuszka Januszka. Opowiedział jej o swoim niecodziennym spotkaniu z Aniołem Giordano. Pod wpływem tych opowieści postanowiła wyruszyć w nieznane. Podróż ta odmieniła jej życie.
Na szlaku poznała Franciszka z Asyżu. To on zaraził ją miłością do zwierząt. Wróciła do domu i odkryła radość w swojej codziennej pracy. Od tej pory wolała spędzać czas z gęsiami niż słuchać gęgania swoich koleżanek.


niedziela - 28 listopada
Jan Bernardone, bardziej znany jako Franciszek z Asyżu. Za młodu dusza towarzystwa. Miał za sobą nieudany epizod rycerski. Porzucił karierę w korpo i został bożym szaleńcem. Inspirował hipisów.
Przez przypadek przyczynił się do odnowy Kościoła. Słuchał się Jezusa. Założył Zakon Braci Mniejszych.
Kochał ludzi i zwierzęta (bo kochał Pana Boga). Surowy dla siebie, wyrozumiały dla innych. Taki brat łata.